Jeśli dzieci marudzą, że chcą iść z Tobą ulepić bałwana, ale:
- temperatura na zewnątrz wynosi -200°C,
- zimę lubicie tylko za oknem,
- przez godzinę odśnieżaliście samochód i nie możecie patrzeć na śnieg,
- nie macie ogródka, albo – nie ma śniegu,
to jeszcze nie są powody, żeby bałwanka nie zrobić. Wystarczą: stare skarpety – najlepiej podkolanówki (białe i we wzorek), guziki, sznurek albo wstążka oraz ryż.
Z białej podkolanówki obcinamy stopkę i wiążemy koniec sznurkiem. W górnej części przyszywany dwa guziczki – czyli oczy bałwanka i mocujemy nos (do zrobienia nosa można wykorzystać końcówkę butelki ketchupu, albo przyprawy maggi). Następnie do środka wsypujemy ryż i wiążemy drugi koniec. Teraz przyda się skarpeta ze wzorkiem. Tniemy ją na części – jedną wykorzystujemy na „czapkę” dla bałwanka, na drugą możemy naszyć guziki i zrobić z niej „sweterek”.
Za pomocą sznurka lub wstążeczki, przewiązujemy bałwanka w 1/3 i 2/3 wysokości. I bałwanek gotowy. Z taką zimową dekoracją od razu robi się cieplej!